suchi Napisano 13 Września Napisano 13 Września Na poprzedniej stronie post. Problem z dodaniem zdjęć. Cytuj
jaceen Napisano 13 Września Autor Napisano 13 Września U mnie okoni można było nałowić po korek. Znowu była okazja porównać skuteczność różnych przynęt. Wirujące ogonki i gumki, raczej w mniejszych rozmiarach, były najchętniej zagryzane. Z woblerów skuteczne były Jaxon Spark i Hunter Horn 5. Na Jaxona miałem jeszcze piękny nocny strzał prawdopodobnie sandacza. Widziałem go, ale nie mam pewności. Dołowiłem jeszcze nocnego okonia i tyle wrażeń z minionego dnia. Aj, jeszcze przypomniałem sobie o nietypowej akcji. Pewnie komuś się już to zdarzało, ale mi pierwszy raz, że okoń łyknął całkiem sporego braciszka. To był duży garbus. Tego mniejszego, około 15 cm, wciągnął jak tabakę. Normalnie byłem w szoku. To był naprawdę duży okoń. Od tego momentu łowiłem już tylko na woblery. Największy z wyprawy miał 28 cm. 3 Cytuj
jaceen Napisano 16 Września Autor Napisano 16 Września Środa. Miał być dzień z obrotówkami. Niestety słabo było z braniami. Wróciłem do ripperów 7 cm z główką 3 g. Wpadły dwa sandaczyki i kilkanaście lepszych okoni, takich około 25 cm. Spływająca rzęsa wodna bardzo utrudniała. Płynęła szerokim pasem i wiatr spychał ją w moją stronę. Tyle białka się marnuje. Amury wiedzą, co dobre;) 2 Cytuj
moczykij Napisano 16 Września Napisano 16 Września Szybki postój nad Odrą w drodze do Wrocławia - główki na wysokości Ścinawy. Jedno pstryknięcie na napływie i okonek do podmianki. 2 1 Cytuj
jaceen Napisano wczoraj o 19:10 Autor Napisano wczoraj o 19:10 Ręce już opadają. Nie mogę sobie poradzić z tymi niezdecydowanymi okoniami. Kolejny raz wyskakuje loszka do woblera i ostatecznie rezygnuje. Gdyby te wszystkie z ostatnich wypraw wpadły do podbieraka, to tabelę wypełniłbym samymi czterdziestkami. Nowością dla mnie są przynęty do Ned Riga. Pierwsze 30 min z nimi, trzy brania jeden okoń ok. 25 cm. 2 Cytuj
moczykij Napisano 3 godziny temu Napisano 3 godziny temu Na mojej mecie nie wyskakuje nic, albo tego nie widzę, a w polaroidach łowić nie lubię. Z doświadczenia jednak wiem, że to przejście lata w jesień potrafi być... trudne. Jeszcze kilka tygodni temu regularnie trafiało się coś fajnego. Często to był tylko konkretny strzał, ale to wystarczyło by zmobilizować do większej uwagi i uzasadniało kolejne przyjazdy. Teraz jakoś tak cicho i na wodzie i pod nią.Ostatnio po pracy dwa okonki 26 i 23cm. Na szczęście las ratuje sytuację 😁 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.