-
Liczba zawartości
1 893 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
163
Ostatnia wygrana ESSOX w dniu 9 Marca
Użytkownicy przyznają ESSOX punkty reputacji!
Kontakt
-
AIM
2448819 (gg) 507-528-085
Informacje o profilu
-
Lokalizacja
RZESZÓW
-
Zainteresowanie
wszystko
Ostatnie wizyty
Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.
ESSOX's Achievements
1,9k
Reputacja
-
Mniejszy staw, tam nie dało się łowić do tej pory. Na dużym siedziałem kilka razy, szału nie było.
- 9 odpowiedzi
-
- kwietniowy spinning
- kwietniowy białoryb
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Napisz mi gdzie to jest. 10 hektarów to już potężna woda, nie kojarzę gdzie w pobliżu Rzeszowa jest taka woda nie PZW.
-
Zdjęcia okaleczonych ryb
ESSOX odpowiedział andrutone → na temat → Uwagi na temat forum i portalu haczyk.pl
Jest sprzeciw. Ja się nie zgadzam z tym żeby mnie obwiniać za błędy innych. To że ryba ma deformacje pyska to nie jest tylko objaw łowisk komercyjnych czy "no kill", łowiłem ryby na rzece również mające deformacje. Sporo punktów do GP wpada mi z łowiska "no kill" Owszem zgadzam się z tym że takie zdjęcie jest bardzo nieestetyczne i nad samym zdjęciem trzeba się zastanowić. Można było położyć liścia lub czymś przykryć tą ranę. Można było rybę fotografować na drugim boku, rozdarcie pyska było chyba tylko z jednej strony. Trzeba było pomyśleć przed a nie po fakcie. -
Wczoraj w końcu udało się posiedzieć kilka godzin z pickerkiem. Łowiłem od 12.30 do 19.30 Wybrałem się na staw PZW w Trzcianie ten mniejszy. Nie łowiłem na nim jeszcze nigdy. Do tej pory był w rejestrze wód PZW ale woda praktycznie niewędkarska. Dla wędkarzy dostępny jest tylko jeden brzeg, który miał około 10 metrowy pas trzcin, bez żadnej luki więc nie było gdzie usiąść. Dopiero w tym roku po zimie zrobiono trochę miejsc dla wędkarzy. Pomyślałem że skoro nikt tam nie łowił przez wcześniejsze lata to ryba powinna być fajna. Najbardziej nastawiłem się na karasia i lina, że na wiosnę to powinny już się ruszyć. Lina co prawda nie było ale karaś na 53 cm 100% wynagrodził oczekiwania W sumie złowiłem 4 karasie, 32,33,33,53 cm , z 10 płotek w tym takie ponad 20 cm ale coś mi się ubzdurało że do GP płotka to co najmniej 25 ma mieć i nie robiłem fotek. 6 karpików takich koło 30 cm i jedna ryba duża zerwana z haczykiem. Łowiłem tak z 15-18 metrów od brzegu, na granicy zasięgu strzału z procy peletem 4mm. W sumie ze 2 garście poszły do wody przez te godziny łowienia plus zanęta w koszyczku. Na haczyk szły 3-4 białe robaki. Brań miałem bardzo dużo, ale okresowo wiał za mocny wiatr, robiła się taka krótka agresywna falka i w tym czasie szczytówka ciągle podskakiwała co mocno zaburzało reakcję na brania. Zbieg okoliczności niekorzystny, że akurat wiało od tej strony i fala waliła w żyłkę. Jak się wiatr wyciszał i nie było fali to brania były super widoczne. Woda ma potencjał i trzeba będzie tam częściej jeździć
- 9 odpowiedzi
-
- 3
-
-
- kwietniowy spinning
- kwietniowy białoryb
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
3 tygodnie nie byłem na rybach. Pogoda się mocno u mnie zmieniła, było ochłodzenie, wiatry, deszcze, nawet śnieg popadał niedawno. Nocne przymrozki też nie wpływają pozytywnie na ryby. Pierwsza połowa marca ciepło a później zimnica, to co już zaczynało się fajnie w wodzie ruszać przez zmianę pogody cofnęło się. Miałem już brania na smużaki wieczorem a teraz nie widać kompletnie aktywności ryb pod powierzchnią. Dzisiaj wyskoczyłem nad Wisłok na 2 godzinki 18-20 za kleniami. Brań miałem kilkanaście, ale tak delikatne że początkowo wziąłem je za stukanie przynętą w kamienie i nawet nie przycinałem. Łowiłem dużą larwą (55 mm ) z obciążeniem 0.4g . Jeden klenik w ręce taki około 28-30 cm. Fotki nie robiłem bo za mały.
- 9 odpowiedzi
-
- 3
-
-
- kwietniowy spinning
- kwietniowy białoryb
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
A ja stwierdziłem że bardzo fajnie siedzi się nad wodą, nawet jak ryby nie biorą I cieszy mnie delikatne łowienie, na pickerek, na bacik, lekko podnęcić, pinka na haczyku i ryba zawsze będzie.
-
Gatunek ryby: Wzdręga - Długość w cm: 22,23 - Data połowu:(dzień, miesiąc, rok): 12.03.2026 - Godzina połowu: (wg. 24 godzin): godziny na fotkach - Łowisko: małe dzikie wyrobisko - Przynęta: 2cm tanta + 0.2g - Opis połowu: ultralajcik, łowienie na brodzonego
-
Wczoraj zrobiłem sobie taką objazdówkę, wypatrzone na mapie google niebieskie plamki czyli woda. Nigdy tam nie byłem, nawet nie wiedziałem czego się spodziewać. Wszystko w pobliżu Wisłoka, więc albo jakieś starorzecza albo dziury w ziemi z których wydobywano żwir lub piasek. Pierwsza miejscówka najdalej oddalona to jakieś stare mokradła, bez szans na ryby, do tego jeden staw ogrodzony siatką. Cofam się jakieś 3 km i tu mają być 2 atrakcje wodne. Są, najpierw fajny stawek z czystą niezarośniętą wodą , wygląda na głębszy, jest w nim potencjał na pewno. Nie łowiłem na nim , tylko sobie pooglądałem dobrze miejsca gdzie ewentualnie można by posiedzieć bo na pewno pojadę tam jeszcze z zanętą i pickerem. Miałem porzucać w drodze powrotnej jak obejrzę tą drugą atrakcję, ale nie zdążyłem bo do samego wieczora siedziałem już na tamtej. Tym samym nie zaliczyłem ostatniego miejsca które też miałem wytypowane. Tylko ultralajta miałem bo najbardziej na wzdręgę się nastawiałem. Mała silikonowa tanta 2 cm i mormyszka 0.2g. Łowienie głównie stojąc w wodzie tak do kolan, żeby przybrzeżną roślinność trochę omijać. Woda zimna jeszcze, ledwo dawałem radę. Fajny zbiorniczek, kilka miejsc do rzucania było, ryby tez się trafiły. Złowiłem 9 wzdręg. Takie powyżej wymiaru. Największe dwie do GP 22 i 23 cm. I jeden bandziorek sie też trafił
-
Aż sprawdziłem te larwy, faktycznie 55 mm a byłem przekonany że to 4 cm jest. Haczyk celowo mniejszy żeby nie usztywniać za bardzo przynęty. Ma tak fajnie falować przy lekkim podbijaniu szczytówką. Haki karpiowe 8 więc nie są takie małe.
-
Gatunek ryby: Kleń - Długość w cm: 45 - Data połowu:(dzień, miesiąc, rok): 09.03.2026 - Godzina połowu: (wg. 24 godzin): 13.15 - Łowisko: Wisłok - Rzeszów - Przynęta: 4cm larwa + 0.5g główka - Opis połowu: rzucałem w rynnę za kamienistym blatem, ściąganie w średnim tempie, delikatne podbicia szczytówką, 4 brania , tylko jedna ryba w ręce
-
Woda jeszcze zimowa, pośniegowa leci. Ale tak słońce grzeje że ryba powinna się podnieść do słońca pod powierzchnię. No cały to nie Ten kleń z dzisiaj 45 cm. Wyskoczyłem na 2 godzinki 12-14. Na delikatnie pod białoryb nic nie stuknęło, woda czysta prześwietlona, pod brzegiem bez ryb. Druga wędka z tłustą larwą pod klenia, rzucałem w rynnę za kamienistym blatem, ściąganie w średnim tempie z delikatnymi podbiciami szczytówką. Na 4 brania jedna ryba w ręce.
-
Dzisiaj bulwarowy miejski odcinek Wisłoka. Od 12 do 17. Ciepło słonecznie bez wiatru. Jedna wędka pod klenia, trochę małymi woblerkami, trochę dużą larwą z obciążeniem 0.5 g. Druga wędka ultralajcik i tanta 35 mm z myślą o okoniu lub białorybie. Przez 5 godzin nawet oczka na wodzie nie widziałem żeby jakaś aktywność ryb była. Na tym odcinku sporo kormoranów w zimie żerowało pewnie zrobiły spustoszenie w wodzie
-
Wczoraj łowienie od 12 do 18. Ultralajt z nastawieniem na białoryb. 2 pierwsze godziny na rzeczce i reszta na zalewie do którego rzeczka wpada. Jako przynęta 35mm tanta, zmieniałem tylko kolory, na bezzadziorowym haku muchowym dociążonym ołowianą śruciną 0.4g. Zależało mi na jak najdalszych rzutach bo od brzegu z 4 metry to wysuszona roślinność która nie sprzyjała łowieniu. Miałem spodniobuty ale bagniste dno nie pozwalało wejść dalej w wodę. Pogoda słoneczna z lekkim wiaterkiem od czasu do czasu. Ryby zaczęły zdradzać swoją obecność tak z pół godziny przed zmrokiem dopiero, w miejscu gdzie nie było szans dorzucić. Gdy zbliżyły się w miejsce dostępne to zostało mi może z 5 minut łowienia. Wyczułem 2 delikatne skubnięcia, nawet nie było szansy zaciąć. Wyglądało mi to na stado wzdręg. Miejscami jeszcze resztki lodu były na wodzie. No i oczywiście kontrolę PSR zaliczyłem
-
Nie czepiają się aż tak. Papiery najważniejsze a w drugiej kolejności ryby. Siedziałem na dzikiej wodzie nie PZW to tylko kartę chciał, a że ryb nie biorę to nie było co pokazać. Ta bałałajka na zdjęciu ma regulowaną długość od 27 do 29 cm, można by założyć dłuższy kiwok ale ten jest zawodniczy do takich drobnych szybkich drgań i lubię nim łowić. Jakby się trafił nadgorliwy strażnik i chciał mierzyć to mam patent jaki stosują zawodnicy z kadry podlodowej, podklejony od spodu 3 cm kawałek żyłki który wydłuża całość do 30 cm
-
Gatunek ryby: Płoć - Długość w cm: 25 - Data połowu:(dzień, miesiąc, rok): 26.02.2026 - Godzina połowu: (wg. 24 godzin): 12.39 - Łowisko: wyrobisko pożwirowe, dzika woda, nie PZW - Przynęta: mormyszka + czerwona pinka - Opis połowu: łowienie bałałajką, zanęcana delikatnie dziura, bez mrozu, słonecznie, słabe brania płotka do podmiany za 22 cm
