Wybierz kategorię tematyczną

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Ostatni rok poświęciłem spinningowi. Przy tej okazji wróciłem do robienia własnych przynęt. Nie rezygnuję z nabywania wabików w sklepach, bo są sprawdzone i powtarzalne, jednak warto mieć coś swojego. Niesamowite uczucie towarzyszy, gdy ryba zapina się na takiego woblera, blaszkę czy jiga. A przy spotkaniach wędkarskich warto mieć coś w pudełku, aby podarować, czy wymienić się z kolegą po fachu. Spotykam się z takim zachowaniem i sam zaczynam tak postępować.

 

 

Znaczna część wędkarzy skutecznie używa swoje przynęty na łowiskach.Warto podpatrzeć jakich. Moje woblery nie są zbyt perfekcyjne, ale niektóre deklasują łownością te z wiodących firm. No i są niepowtarzalne. Nie dążę do robienia idealnych kopii, bo nie stosuję szablonów. Intuicyjnie umieszczam obciążenie, rozstaw kotwic i umiejscowienie steru. Malowanie. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że im mniej tym lepiej. Jeden kolor, do tego kilka kropek, pasków lub ciemniejszy grzbiecik i powinno być dobrze. Ja mam z malowaniem problem, to wykorzystuję gotowe materiały tj.:

Folia aluminiowa.



Piórka.



Palnik gazówki także zdaje egzamin.






Farbki akrylowe i spray też staram się okiełznać.



W rankingu najłowniejszych i najczęściej używanych przynęt, które posiadam, w pierwszej dziesiątce znalazły się moje wyroby na pozycji 8,9 i 10. Może w przyszłości dojdę do takiego poziomu, że będą w ścisłej czołówce, chociaż i tak jest przyzwoicie. Część woblerów z różnych przyczyn została w wodzie. Niektóre z nich też mogły do dziesiątki kandydować.

 

 



Nie wszystko da się udokumentować fotografią, ale parę zdjęć na pamiątkę, że postępy są widoczne przedstawiam.

















Korzyści. Generalnie, to ogromna satysfakcja. Przy tym, poznawanie tajników budowy przynęt, sposobu uzyskiwania odpowiedniej pracy, głębokości, jakie kolory i kształty w naszych wodach najlepiej się sprawdzają. W moim przypadku za cenę dziesięciu woblerów (średnio 15zł/szt.) kupiłem podstawowe materiały i zrobiłem około czterdzieści. Teraz schodzę z ilości, na jakość, ale bez przesady.


Film z testów

 

 

Jaceen

Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby dodać komentarz