Wędkarstwo - Forum Dyskusyjne
Forum wędkarskie portalu wędkarskiego haczyk.pl - wędkarstwo, łowiska, sprzęt oraz metody i sposoby połowu.

Żyłki, haczyki, spławiki - Spławik samozacinający

mispod - 19-12-05, 22:47
Temat postu: spławik automatyczny
Witam wszystkich. Mam pytanie czy słyszeliscie coś odnośnie automatycznych spławików? Działają na zasadzie automatycznego wbijania się w wargę ryby, gdy tylko ta porusza nim. Może ktoś już takie wypróbował i mógłby podzielić się swoimi doświadczeniami?
shogun_zag - 19-12-05, 22:50

Widziałem to na Ukrainie u miejscowych ... łowili na to, ale czy ja bym sie skusił? :roll: Ich wynalazkiem tez sa "samołówki" (toto, co samo zacina kijem do góry). Oni sa zmuszeni do używania tekich ustrojstw, bo po pijaku trudno dostrzec spławik na wodzie, czy napieta żyłkę :lol: :lol: :lol:
maniek - 19-12-05, 22:56

shogun_zag napisał/a:
po pijaku trudno dostrzec spławik

Za mocną "łódke" mają , a w temacie pierwsze słysze o spławikach , ciężarki to i owszem.

shogun_zag - 19-12-05, 23:01

maniek napisał/a:
pierwsze słysze o spławikach


Są Maniuś, są. Kiedyś nawet na allegro je sprzedawali. Ale wiesz, jak jest ... dobry bajer, to połowa sukcesu :lol: A druga połowa, to naiwność klientów :roll: :mrgreen:

mispod - 19-12-05, 23:02

spławik działa na zasadzie automatu. Zacina sie automatycznie gdy ryba bedzie miala kontakt ze spławikiem. Wydaje mi sie calkiem pomocne np dla poczatkujacych lub dla osob starszych lub majacych problemy z refleksem itp
shogun_zag - 19-12-05, 23:04

mispod napisał/a:
Zacina sie automatycznie


A w komplecie dokładali komplet spreżyn do spławika (zacinacza) ... od takiej od długopisu (na uklejki) po taką od wersalki (na okrety podwodne) :lol: :lol: :lol:
Żartowałem ;) 8)

maniek - 19-12-05, 23:10

shogun_zag napisał/a:
po taką od wersalki

To i dobrze że na takiej kończyli , strach pomyśleć o dźwiganiu takiej od wahacza.
Sorki, ale Piotr mnie strasznie ubawił.

keri - 19-12-05, 23:20

Tu http://www.sklepws.pl/pro...roducts_id=1509 znalazłem opis tego wynalazku. Mnie nie przekonuje.
bogdan39 - 20-12-05, 18:23

najlepiej by było włożyć patelnie do wody i wyciągnąć smażoną rybe tylko gdzie tu poezja łapania :lol:
Gość - 20-12-05, 20:37

a czy sa splawiki o roznych czulosciach? Np do bialego i do glizdy?

Gre go rek

Dwie_sety - 20-12-05, 20:57

Można sobie kupić też takie urządzenie

http://www.electro-fisher...ofishingPL.html

Bogdan jak dołożysz woltów to rybki będą od razu gotowane.
:P :P :P :P

mispod - 20-12-05, 22:15

a czy znacie moze opinie osob ktore z nich korzystaly? poczatkuajce lub juz wprawione w lowienie? albo moze wiecie jakie problemy maja poczatkuajcy wedkarze ze splawikami?
poczatkujacy wedkarz - 21-12-05, 07:07

Dwie_sety napisał/a:
Można sobie kupić też takie urządzenie

http://www.electro-fisher...ofishingPL.html


Można kupić :P ale moim zdaniem przez te niektóre wynalazki wędkarstwo traci sens.. Ten spławik jest dobry jak łowimy na dwie wędki :wink: a takie łowienie nie ma senstu :|

A co do spławika to w gazecie czytałem że jest dobry bo rybie wbija się w wargę a nie gdzieś w środku i nie ma problemów z wyjęciem haczyka :wink: (dobre dla starszych ludzi)

Pozdr.

gemar - 21-12-05, 11:08

Popieram zdecydowanie opinie tych kolegów, którzy są przeciwni stosowaniu spławików samozacinających i wszelkich innych wynalazków tego rodzaju. Nie jestem już wprawdzie młody i często łowię z okularami na nosie, ale mimo to, urządzenia te uważam za "nie wędkarskie", nie mające nic wspólnego z tzw. sztuką wędkowania.
- Po pierwsze, nie każdą rybę zacina się w momencie dotknięcia przez nią przynęty, więc skuteczność tych spławików wydaje się być mocno przesadzona.
- Po drugie, urządzenie takie pozbawia wedkującego tego dreszczyku emocji, który każdy (chyba) z nas tak lubi, czyli momentu, kiedy spławik zaczyna swój "taniec", będący dla bardziej doświadczongo wędkarza znakiem rozpoznawczym z jaką rybą ma do czynienia, a tym samym "podpowiedzią" jak powinien zareagować żeby ją przechytrzyć.
- Po trzecie, nie mniej ważne (a może najważniejsze), dajmy rybie szansę wygrania z nami. Ona rozpaczliwie walczy o zycie i jeżeli popełnimy jakiś błąd, to ma prawo to wykorzystać.
A tak na marginesie. Nawet jeżeli założymy że te spławiki są skuteczne, a etyka i doznania wędkarskie schodzą na dalszy plan (liczy się mięso), to czy stosując je, mamy prawo z przekonaniem powiedzieć : Złowiłem rybę ... :?: Według mnie, NIE !

maniek - 21-12-05, 15:04

gemar napisał/a:
Popieram zdecydowanie opinie tych kolegów, którzy są przeciwni stosowaniu spławików samozacinających i wszelkich innych wynalazków tego rodzaju. Nie jestem już wprawdzie młody i często łowię z okularami na nosie, ale mimo to, urządzenia te uważam za "nie wędkarskie", nie mające nic wspólnego z tzw. sztuką wędkowania.
- Po pierwsze, nie każdą rybę zacina się w momencie dotknięcia przez nią przynęty, więc skuteczność tych spławików wydaje się być mocno przesadzona.
- Po drugie, urządzenie takie pozbawia wedkującego tego dreszczyku emocji, który każdy (chyba) z nas tak lubi, czyli momentu, kiedy spławik zaczyna swój "taniec", będący dla bardziej doświadczongo wędkarza znakiem rozpoznawczym z jaką rybą ma do czynienia, a tym samym "podpowiedzią" jak powinien zareagować żeby ją przechytrzyć.
- Po trzecie, nie mniej ważne (a może najważniejsze), dajmy rybie szansę wygrania z nami. Ona rozpaczliwie walczy o zycie i jeżeli popełnimy jakiś błąd, to ma prawo to wykorzystać.
A tak na marginesie. Nawet jeżeli założymy że te spławiki są skuteczne, a etyka i doznania wędkarskie schodzą na dalszy plan (liczy się mięso), to czy stosując je, mamy prawo z przekonaniem powiedzieć : Złowiłem rybę ... Według mnie, NIE

Gemar i ja cię tu popieram , i moje zdanie jest identyczne.
Dwie_sety napisał/a:
Można sobie kupić też takie urządzenie

http://www.electro-fisher...ofishingPL.html

Bogdan jak dołożysz woltów to rybki będą od razu gotowane.

A co to Jacku kłusownictwo popierasz i propagujesz , oj się zawiodłem.

shogun_zag - 21-12-05, 18:26

Dwie_sety napisał/a:
Można sobie kupić też takie urządzenie

http://www.electro-fisher...ofishingPL.html


:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Oj, po co sie rozdrabniać ... lepiej zainwestować i kupić sprzęt "profesjonalny" i firmowy, jak np ten:
http://aukcja.onet.pl/show_item.php?item=78342424

albo jednorazowe, jak te:
http://www.dezamet.com.pl/dezamet/p_wojskowa.html

Troszke hałasują, ale wszystko z wody wypłynie, nawet płetwonurek 8)
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Maniek ... żartowałem :oops: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :mrgreen:

maniek - 21-12-05, 18:33

shogun_zag napisał/a:
Maniek ... żartowałem

Shogun wiem, ale ten drugi wariant mi się podoba. Sąd sądem ,a sprawiedliwości musi
być po naszej.... chciało by się powiedzieć.

Dwie_sety - 22-12-05, 08:54

No to widzę, że zdanie na temat spławików samozacinających mamy ustalone.

:D :D :D :mrgreen: :D :D :D

bogdan39 - 22-12-05, 20:59

bardzo spodobały mi się słowa GEMARA gdy ryba walczy o życie tak dajmy jej szanse
mispod - 23-12-05, 08:22

z takim splawikiem dajemy jej wiecej szans na przezycie niz z tradycyjnym. rozumiem wasze zdanie ale mam pytanie czy choc raz uzywaliscie takiego splawika? wiec ze mowicie ze strony dosw wekdarzy a chcialbym tez poznac zdanie osob ktore choc raz uzywaly takiego splawika lub poczatkujacych itp. pozdrowka
poczatkujacy wedkarz - 23-12-05, 09:08

W gazecie WŚ czytałem, że jest bardzo dobry. Ktoś się wypowiadał, że podoba mu się ten spławik bo ryby zawsze są zahaczone o wargę a nie gdzieś w środku. Pisał też, że podoba mu się bo nie marnuje żadnego brania i nie musi cały czas na niego patrzeć... :| (moim zdaniem takie łowienie nie ma sensu). Taki spławik kosztuje w WŚ 18 zł ale czy chciałbyś stracić taki spławik na zaczepie? Nie opłaca się go kupować, jak jesteś młody i zdrowy i masz dobry wzrok to lepiej łów normalnie :mrgreen:

Pozdr. :)

bogdan39 - 27-12-05, 17:40

pisze tak ponieważ jestem przeciwnikiem wszelkich pierduł w tym echosond . całą sztuką jest ściągnięcie do siebie ryby i wyłowienie. dajmy im równe szanse. co to za mistrz co łapie kupe ryb ale korzysta z echosondy . ten jest mistrzem co wytropi zwierzyne własnymi zmysłami. no to najlepiej prąd do chaczyka i problem z głowy. SZOGUN wam pokaże taki sprzęcik
shogun_zag - 27-12-05, 19:06

bogdan39 napisał/a:
SZOGUN wam pokaże ...



Żartowałem ;)

:lol: :lol: :lol: :lol: 8)

poczatkujacy wedkarz - 27-12-05, 21:34

Popieram Bogdana :)
Jak wiecie w TV wszyscy wędkarze mają echosondy ( w tych programach wędkarskich , np. na Discovery). Moim zdaniem to nie są prawdziwi wędkarze :wink:

keri - 27-12-05, 22:54

bogdan39 napisał/a:
jestem przeciwnikiem wszelkich pierduł w tym echosond


I tu Cie Bogdan popieram.
Z roku na rok nowinki techniczne zatracają nasze instynkty łowcy. Bo poco obserwować łowisko tygodniami jak można zobaczyć wszystko na ekranie i pozostaje nam tylko trafne dobranie przynęty ale myślę że w najblizszych latach będzie dostępny sprzęt który nie tylko wskaże nam rybę ale i powie nam na co rybka ma w tym momencie chęć :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

gemar - 28-12-05, 07:36

Popieram (raz jeszcze) takie stanowisko w sprawie "samołówek" jakie prezentują w swoich wypowiedziach Maniek, Bogdan39 czy Keri :!: Dlaczego ? O tym napisałem pare postów wyżej, na poprzedniej stronie, więc nie będę się powtarzał. A dla tych, którym się nawet nie chce patrzyć na wodę, polecam następujący sposób łowienia :
I tu był żarcik, ale go usunąłem, bo być może ktoś mógłby poczuć się urażony, a niechciał bym nikomu zepsuć świąteczno-noworocznego nastroju.
Koledzy, zwolennicy automatyki. Nie pozbawiajcie się tego co w wędkarstwie najprzyjemniejsze. Bądźmy wędkarzami a nie operatorami automatycznych urządzeń. Walczmy z rybą przy pomocy znajomości przyrody, własnych umiejętności i doświadczenia wędkarskiego. Stwórzmy chociaż pozory równych szans, ryby i naszych. Przecież to jest właśnie cała przyjemność wędkowania. Wygrać z rybą od początku do końca, a nie tylko wyciągnąć ją z wody, co też nie każdemu się udaje. (A może i tą czynność zautomatyzować ?) Co do echo sondy, to nie eliminował bym jej zupełnie z wyposażenia wędkarskiego. Moim zdaniem jest przydatna przy łowieniu na dużych, zwłaszcza nieznanych jeziorach, gdzie dość trudne jest odnalezienie stanowisk ryb. Ale nie niemożliwe. Można je zlokalizować choćby po zachowaniu ptaków i nie tylko. Nie mniej, tam echo sonda może być przydatna i zaoszczędzić nam nieco machania wiosłami. No i nie łowi za nas !

keri - 28-12-05, 16:28

gemar napisał/a:
Bądźmy wędkarzami a nie operatorami automatycznych urządzeń.


Brawo!!!!
Witamy w gronie WĘDKARZY tych z sercem do tego co ich pasjonuje

shogun_zag - 28-12-05, 21:29

poczatkujacy wedkarz napisał/a:
Jak wiecie w TV wszyscy wędkarze mają echosondy ( w tych programach wędkarskich , np. na Discovery). Moim zdaniem to nie są prawdziwi wędkarze Wink

A niby na jakiej podstawie Kolega tak sądzi? Czy ehosonda złowi Ci rybę :shock: Bzdura!!! Pomoze Ci je jedynie zlokalizować i to jeszcze pod warunkiem, ze się umie ją czytać i interpretować przedstawiony obraz ... to wszystko. Reszta, to już umiejętności wędkarza.
Kiedys mój współtowarzysz na łodce powiedział mi ... ty to łowisz, bo masz sprzęt :shock: Zamieniliśmy sie na wedusie ... on moją a ja jego teleskop z targu do którego dostał w promocji kołowrotek :mrgreen: I wiecie co? Teleskop sie giął pod sandałkami a "dobry sprzęt" był bezrobotny 8)
Mało to razy widziałem spoconych facetów (+30 st. C, żar z nieba) poubieranych jak komandosi, spodnie moro, podkoszulki moro, skarpetki moro, bezrękawniki moro i obowiązkowo kapelusze moro z powpinanymi weń świsterami, na pontonie za jakieś 20 tys. zł, za rufą Minikota, trójwymiarowa ehosonda z GPS-em, którzy po 6-7 godzinach wedkowania wracaja z wody z wynikiem ZERO!!! :roll: :lol: :lol: :lol: :mrgreen:
Nie nalezy więc twierdzic to, co stwierdziłeś. Sam używam ehosondy w nowych łowiskach jedynie w celu szybkiego "złapania" obrazu dna. Jest to niesamowita wygoda i oszczędność czasu w porównaniu z moja poprzednią, po zastosowaniu której przez kilka dni mozna było sobie odpuścić badane łowisko => walenie kotwicą po dnie i wyłapywanie twardych blatów, spadków, górek. korzeni. Ryby pewnie spierdzielały pod przeciwny brzeg :lol: :lol: :lol: 8) Oczywiscie to co teraz napisałem to też bzdura ale wiekszość wędkarzy pewnie by tak sądziła :wink: :D Mówili by ... nie biorą, bo jakis palant pływał pod tamtym brzegiem i walił kotwicą po dnie :lol: 8) W końcu swe niepowodzenie trzeba na coś/kogoś zgonić :D


Reasumując ... nie dajmy sie zwariować! Postęp techniczny jest dla naszej wygody, ale nigdy nas nie zastąpi!!! Wędkarstwo ma być sztuką i za razem przyjemnością a nie mięsiarstwem ... na ilość, na kilogramy, byle szybciej, byle więcej :twisted:
Jeśli siedzenie na wygodnej kanapie sącząc piwko prosto z lodówki, patrząc na TV i w wolnej chwili patrzenie na samozacinające spławiki, samołówki itp jest OK, to nie mam nic więcej do powiedzenia. :mrgreen:

A zresztą ... łówta, jak chceta :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Nic mi do tego ... byle nie na agregaty, granaty, sieci i inne wynalazki 8) :D

poczatkujacy wedkarz - 29-12-05, 14:45

Moje zdanie na temat echosondy jest pewnie takie bo sam jej nie mam i nigdy nie używałem :P Może trochę przesadziłem, jeśli tak to sorry :mrgreen:
bogdan39 - 29-12-05, 19:16

ej szogun miałeś pokazać sprzet z prądem a nie dupe :lol:
shogun_zag - 29-12-05, 21:13

Piotruś, spoko 8)

Bagdan, już Dwie_Sety pokazał sprzęcior elektro..., to po co mam go małpować ;)
Ale kitniaczek mam ładny, no nie? Taki żółciutki :lol: :lol: :lol:

bogdan39 - 30-12-05, 21:55

szogun nie oglądaj sie za siebie bo ci z tyłu coś zaj....... :lol: :lol: :lol:
DamioBear - 05-04-06, 17:24

Wiecie ja kupiłem takie cacko w WŚ i to jest do dupy nie warto wydawać tyle pieniędzy na takie gówno jak to. :evil: 8) A po za tym nie zawsze zatni jak jest branie a ten spławik jest taki wielki jak na żywca. Niektórzy wętkarze się mnie pytaj czy coś złowiłem na żywca jak mam ten spławik to jest wielkie gówno !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :mrgreen: :mrgreen: I ZROBILI MNIE W KONIA!!!!!!!! :evil: :evil: :evil: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :?
tomii - 06-04-06, 09:08

Z automatów bez których nie mogę się obejść wybierając się nad wodę jest tylko automatyczna skrzynia biegów w moim samochodzie :mrgreen:
shogun_zag - 09-04-06, 21:26

No prosze, potwierdza sie powiedzenie ... jak sie nie przewrocisz, to sie nie nauczysz 8)
i ... Polak madry ....... 8)

maniek - 12-04-06, 09:07

DamioBear napisał/a:
A po za tym nie zawsze zatni jak jest branie a ten spławik jest taki wielki jak na żywca.

Tak DamianoBear ,oglądałem to"cacko" na targach i powiem szczeże że raczej wzbudzał ubaw niż zajnteresowanie ,ale "wynalazca miał jeszcze jeden "hit", spławik z sprężyną zanętową jeszcze większy niż popszedni ,jak bym tego nie widział to bym nieuwieżył nikomu.Z jednej strony to dobrze że komuś się chce coś wymyślać jakieś "wynalazki" ale z drugiej strony dziwi mnie to że to nie są wędkarze [tylko przypuszczenia].

carlo - 14-02-07, 01:17

Witam, trochę odgrzeję ten temat, filmik na temat tego spławika jak działa jest do pobrania tutaj

http://amurnet.w.interia.pl/images/splawik.mpg

Filmik wygląda obiecująco, ale .... jest ktoś kto może potwierdzić jego skuteczność ? Czy DamioBear nie jest odosobnionym przypadkiem ? Nie chce testować tego na własnej skórze, w końcu to nie kosztuje mało.

p.s. filmik działa mi w przegladarce IE, w FF juz nie

/edit

jeśli link nie działa po kliknięciu to należy go skopiować i wkleić na pasek adresu przeglądarki

carlo - 14-02-07, 16:20

Dwie_sety napisał/a:
Można sobie kupić też takie urządzenie

http://www.electro-fisher...ofishingPL.html

Bogdan jak dołożysz woltów to rybki będą od razu gotowane.
:P :P :P :P



OMG obejrzałem ten filmik i zrobiło się mi nie dobrze, to jest rzeź i nie ma nic wspólnego z wędkarstwem :mad: ,
btw. ten spławik samozacinający też odbiega trochę od idei ...

Akino - 14-02-07, 21:16

Trzy lata temu łowiłem ne ten spławik. TO WIELKA LIPA !!!!!!!!
Na filmie narrator opowiada o tym, że małe rybki nie połykają głęboko przynęty ni ich nie meczymy, ja natomiast miałem odwrotne odczucie. Spławik wielki jak "bomba" na żywca i nie zacinał małej rybki.
Po jednym połowie spławik znalazł się w koszu.

jaross - 25-02-07, 11:57

Ludzie ktorzy go wymyslili pracuja chyba na polu :shock:
maniek_116 - 01-04-07, 10:12

Takie rzeczy są do kupienia na allegro a co do działania to tu macie krótki filmik http://amurnet.dl.interia.pl/images/splawik.mpg
MateRoni - 01-04-07, 18:05

Także kupiłem ten spławik.
GORACO NIE POLECAM !!!!

sokolik04 - 09-04-07, 22:18

gemar napisał/a:
Popieram zdecydowanie opinie tych kolegów, którzy są przeciwni stosowaniu spławików samozacinających i wszelkich innych wynalazków tego rodzaju. Nie jestem już wprawdzie młody i często łowię z okularami na nosie, ale mimo to, urządzenia te uważam za "nie wędkarskie", nie mające nic wspólnego z tzw. sztuką wędkowania.
- Po pierwsze, nie każdą rybę zacina się w momencie dotknięcia przez nią przynęty, więc skuteczność tych spławików wydaje się być mocno przesadzona.
- Po drugie, urządzenie takie pozbawia wedkującego tego dreszczyku emocji, który każdy (chyba) z nas tak lubi, czyli momentu, kiedy spławik zaczyna swój "taniec", będący dla bardziej doświadczongo wędkarza znakiem rozpoznawczym z jaką rybą ma do czynienia, a tym samym "podpowiedzią" jak powinien zareagować żeby ją przechytrzyć.
- Po trzecie, nie mniej ważne (a może najważniejsze), dajmy rybie szansę wygrania z nami. Ona rozpaczliwie walczy o zycie i jeżeli popełnimy jakiś błąd, to ma prawo to wykorzystać.
A tak na marginesie. Nawet jeżeli założymy że te spławiki są skuteczne, a etyka i doznania wędkarskie schodzą na dalszy plan (liczy się mięso), to czy stosując je, mamy prawo z przekonaniem powiedzieć : Złowiłem rybę ... :?: Według mnie, NIE !


Jestem w sumie początkującym wędkarzem ostatni mój kontakt z wędką to 20 lat temu,
w końcu teraz zrobiłem sobie kartę wędkarską i nie mogę się doczekać kiedy zamoczę kij.
dla mnie nie chodzi o ryby tylko o samą przyjemność kontaktu z przyrodą no i to coś!
popieram w pełni to co kolega napisał!!!

Charger - 19-05-07, 18:03
Temat postu: Spławiki Samozacinające
Witam.

Czy ktoś z was spotkał się z tymi spławikami? Zdają one rezultat? Z filmików z allegro wygląda ,że są fajne i działają ale jaka jest prawda warto je kupić??

link( z allegro bo w internetowych sklepach wędkarskich nie znalazłem)
http://aukcja.onet.pl/show_item.php?item=195569577


Pozdrawiam
Charger

Kalgon - 19-05-07, 20:04

Nie korzystałem nigdy, ale co to za przyjemność łowić ryby nie łowiąc ich, bo to spławik łowi.
A tak poza tym jestem prawie pewien, że to zwykły badziew, do tego jak się zerwie to 23 zł w błoto.
Raczej odradzam, zostań przy zwykłych spławikach, a będzie ok. :wink: .
PS. A tak poza tym to taki temat już był.

maniek - 19-05-07, 20:06

Nie warto ,daj se spokój.Pozatym po tygodniu ci się rozwalą.
Patryk - 19-05-07, 20:43

Miałem kiedyś coś takiego. Odradzam, jeden wielki badziew. :-)
tomik - 20-05-07, 00:39

Zdaje się że w ponizszym temcie było o takich spławikach:
http://haczyk.pl/forum/viewtopic.php?t=598

Wędkoholik - 31-08-08, 21:15
Temat postu: Spławik samozacinający
Czy ktoś wie, gdzie można kupić spławik samozacinający i ile by kosztował?
Odkąd zobaczyłem filmik z tym spławikien na you tube, nie daje mi on spać, chce go wypróbować!

wobler129 - 01-09-08, 11:32

Jest do niczego - chyba dwa lata temu kupiłem. Na filmie wszystko pięknie wygląda, a w realu... Szkoda pieniędzy na prawdę i wędkarstwo na tym nie polega :wink:
Wędkoholik - 01-09-08, 21:22

hmmmmmmmmm.
Dzięki za rady.
Zobacze, jak będzie to kupie- z czystej ciekawości.

Bombek_007 - 06-09-08, 18:35

W mordę co to za łowienie takim czymś , i jeszcze ma być to pomocne dla początkujących łowców...Napisałbym kilka zdań ale powiem krótko że przypomina mi to kłusowniczą ,,pupę'' tylko że na żyłce . A z ,,łowieniem" elektrycznym to rzygać się chce.Mam nadzieję że nasza wędkarska elita nie splami się takim ... Brak słów
michas - 10-09-09, 12:49

technic11_gorz napisał/a:
Myślę że ten spławik pomoże w zwiększeniu zacięć tych brań.



A moim zdaniem taki spławik to nieporozumienie...

Damian21 - 10-09-09, 13:06
Temat postu: Re: Spławik samozacinający (automatyczny)
technic11_gorz napisał/a:
Czy koś z szanownych wędkarzy stosował kiedykolwiek spławik samozacinajacy tzw. automatyczny.
żaden szanujący się wędkarz nie używa/wierzy w skuteczność takich wymysłów, to jest jak samogwałt :lol: .
michas - 10-09-09, 13:33

Damian21 napisał/a:
żaden szanujący się wędkarz nie używa/wierzy w skuteczność takich wymysłów, to jest jak samogwałt


Ładnie to ująłeś :-)

Unises - 10-09-09, 14:12

technic11_gorz, Proszę nie dubluj tematów. :idea:
http://haczyk.pl/forum/viewtopic.php?t=6719
Przed założeniem nowego tematu używaj funkcji szukaj :wink:

ciepiela22 - 14-12-10, 09:48
Temat postu: Spławik samozacinający (automatyczny)
witam jak w temacie chodzi mi o spławik samozacinający w poprzedmin temacie ludzie sie rospisali o jego nielegalnosci nie chodzi mi o to i nie o wypowiedzi o to takich ludzi TYLKO PROSZĘ O WYPOWIEDZI LUDZI KTURZY POSIADAJĄ o to taki spławiczek bądz używali tego cudoka czy on działa i i zatnie nawet mała rybke a tak dokładniej mi chodzi o zawody i do tego zestawu hak 12-14 z góry dziekuje za wypowiedzi POZDRAWIAM
maniek - 14-12-10, 15:00

ciepiela22 napisał/a:
witam jak w temacie chodzi mi o spławik samozacinający w poprzedmin temacie ludzie sie rospisali o jego nielegalnosci
Przyznaj się nie czytałeś nawet tematu ,nigdzie nikt nie pisał o nie legalności ,co najwyżej o formie takiego wędkowania .Gdybyś choć raz przejrzał temat to znalazł być film z pokazem jak działa . :wink: Nie ładnie tak oszukiwać. :evil:
Unises - 14-12-10, 16:46

ciepiela22 napisał/a:
chodzi mi o spławik samozacinający [...............]a tak dokładniej mi chodzi o zawody
Proszę obudźcie mnie z tego koszmaru :shock:
maniek - 14-12-10, 16:56

Unises napisał/a:
Proszę obudźcie mnie z tego koszmaru
No co sie kolega czepia "młodego" :lol: niech sobie kupi ten spławik i bedzie kosił nagrody ,żal ci :evil: :wink: :lol:
Maniek2406 - 24-02-14, 18:56
Temat postu: Spławik samozacinający
Witam serdecznie powiedzcie mi koledzy jak się sprawdza taki spławiczek samozacinający
GaGacek - 24-02-14, 21:24
Temat postu: Re: Spławik samozacinający
Maniek2406 napisał/a:
Witam serdecznie powiedzcie mi koledzy jak się sprawdza taki spławiczek samozacinający


Jako brelok do kluczy trochę przy długi.

Na serio to niezła kaszanka, bełkot marketingowy. Nie nie nie dla wędkarza.

maryaChi - 24-02-14, 22:03

No aż pozwolę sobie coś dodać od siebie.

Spławik miłością darzę od pierwszego wędkowania. Zakładam go na różne wędki i z myślą o różnych rybach. Nie kupię takiej papki marketingowej, bo:

- nie jest to w stanie zaciąć żadnej lepszej ryby.
- nawet jeśli nadaje się ukleje, to fun na baciku z tego typu rybami jest wtedy i tylko wtedy, gdy samemu decydujesz o zacięciu

W ogóle co za pomysł ze spławikiem samozacinającym?? To oksymoron w najczystszej postaci.

zwykly_michal - 24-02-14, 22:16

Nigdy nie używałem ale sam opis zasady działania i wygląd jest dla mnie decydujący. Szkoda Twoich pieniędzy i czasu nad wodą.
Jeśli będzie działał to tylko czasami kiedy będą zdecydowane brania.

Mogę polecić spławik Middy Missille Carp, nie zdarzało mi się mieć pustych brań z tym spławikiem. Przez kilka miesięcy łowiłem głównie liny, rzadziej płocie.

Maniek2406 - 24-02-14, 22:34

Ok dziękuje panowie wiem już na czy stoję jestem świeży w wędkowaniu więc zapytałem
A teraz ide obalić wędkarską flaszeczkę bo kumpel z Angli do mnie wpadł
Połamania


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group